niedziela, 9 września 2018

Odkażanie Prypeci cz.2

Jakiś czas temu zamieściłem na blogu wpis z archiwalnymi zdjęciami likwidatorów odkażających osiedla w Prypeci. Wpis można zobaczyć tutaj: [link]. Dziś czas na kontynuację i więcej zdjęć z prac likwidatorów.

Pierwszym zadaniem jakie czekało na likwidatorów w Prypeci było usunięcie warstwy skażonej gleby. Na pierwszym zdjęciu możemy zobaczyć rozpoczęcie prac na tym obszarze. Widać, że większość likwidatorów ma półmaski chroniące drogi oddechowe przed pyłem radioaktywnym.
Usuniętą ziemię ładowano na ciężarówki, a następnie wywożono poza miasto i zasypywano w specjalnie przygotowanych w tym celu "mogilnikach". Na poniższym zdjęciu widać też, że spora część pracujących ludzi ma elementy ochronne, półmaski na twarzach, gumowe płaszcze czy wodery.
Praca likwidatorów była dość mozolna, należało usunąć ziemię ze sporego obszaru.
Tutaj widać grupę ludzi całkiem dobrze zabezpieczonych podczas pracy. Wszyscy mają zarówno płaszcze gumowe, ochronne nakrycia głowy jak i półmaski. W tle widać budynek szkoły średniej nr.4 w Prypeci.
Czasem oprócz zrywania warstwy skażonej ziemi, nawożono też nową, spoza strefy.
Duża część pracy wykonywana była ręcznie, przy pomocy łopat. Czasem korzystano jednak także z ciężkiego sprzętu, na przykład buldożerów.
Na ostatnim zdjęciu widzimy coś, co wygląda na swego rodzaju apel. Być może to odprawa przed rozpoczęciem pracy, lub podsumowanie zrealizowanych zadań pod koniec dnia. 

niedziela, 2 września 2018

Gogle przeciwchemiczne

Gogle przeciwchemiczne pochodzące z czasów PRL-u. Wyprodukowane zostały na potrzeby Milicji Obywatelskiej, a zwłaszcza ZOMO. Miały chronić oczy milicjantów przed gazem łzawiącym, używanym podczas rozpędzania demonstracji. Gogle znalazły jednak zastosowanie także w Siłach Zbrojnych PRL.


Gogle mają prostą konstrukcję, wykonane są z szarej gumy, mają dwa okrągłe otwory na oczy, zrobione z pleksi. Pasek z tyłu, przymocowany mosiężnymi klamerkami, umożliwia regulację gogli do dowolnego rozmiaru.


Gogle są dość proste i zajmują mało miejsca, a chronią oczy przed gazami i innymi oparami chemicznymi. Mogą być wykorzystane w prowizorycznym okryciu przeciwchemicznym, wraz z półmaską, np. domowej roboty, gdy nie mamy maski przeciwgazowej .

niedziela, 26 sierpnia 2018

"Dom schronieniem"

W czasopiśmie "Żołnierz Polski" nr. 17 (2024) z 26 kwietnia 1987 roku, (co ciekawe, w pierwszą rocznicę Katastrofy Czarnobylskiej) ukazał się artykuł pt. "Dom schronieniem".


W artykule tym, autor opisuje dlaczego warto przygotować swoje miejsce zamieszkania na wypadek konfliktu zbrojnego, oraz jak to zrobić. Przytoczone zostają przykłady z czasów II wojny światowej, jak organizowana wówczas samoobrona budynków mieszkalnych znacząco przyczyniła się do spadku ofiar śmiertelnych po bombardowaniach. Dalej wymienione są podstawowe czynności, jakie powinni wykonać mieszkańcy, aby zabezpieczyć swój dom/mieszkanie przed czynnikami rażenia tak broni konwencjonalnej, jak i atomowej. Podano także spis tego, co powinno się znaleźć w domowej apteczce - rzecz przydatna nie tylko w trakcie wojny. Artykuł stanowi ciekawy i krótki opis podstawowych zagadnień związanych z przygotowaniem swojego miejsca zamieszkania na wypadek wojny.

niedziela, 19 sierpnia 2018

Gazetka studencka "Stalker"

W akcji likwidacji skutków Katastrofy Czarnobylskiej uczestniczyły, w różnym stopniu, setki tysięcy ludzi. Wśród nich znalazła się grupa studentów z Obnińskiego Instytutu Energetyki Atomowej (ros. Обнинский институт атомной энергетики). Do ich obowiązków należało prowadzenie pomiarów promieniowania na terenie Strefy Wykluczenia. Studenci ci sporządzili gazetkę, którą nazwali... "Сталкер" czyli "Stalker". W gazetce tej zawarli nie tylko wyniki pracy, którą prowadzili w strefie, ale także owoce swojej twórczości - felieton, a nawet poezję.


Podtytuł gazetki informuje nas, że mamy do czynienia z "Organem gazetki ściennej studenckiego koła specjalnego "Stalker" Obnińskiego Instytutu Energetyki Atomowej". Obok widać napis "...Zona dana nam za nasze grzechy...", jest to cytat z książki "Piknik na skraju drogi" autorstwa braci Strugackich. Studenci musieli być fanami fantastyki, po Katastrofie Czarnobylskiej zauważyli podobieństwa między Czarnobylską Strefą Wykluczenia, a Zoną z powieści Strugackich. Nic więc dziwnego, że skoro pojawiła się strefa, niczym z kart powieści Strugackich, oni, którzy do tej strefy wchodzili, nazwali siebie Stalkerami.

W pierwszym artykule, o tytule "Tobie - Czarnobylu", autor W. Karmaszew opisał początek swojej "przygody" ze strefą. Dowiadujemy się, że większość członków grupy to studenci czwartego roku, na wydziale energetyki jądrowej. Chętnych do wyjazdu było więcej niż miejsc, ostatecznie sformowano grupę studentów, a jej liderem został Nikita Konstantinow. Autor pisze też o emocjach jakie towarzyszyły mu gdy po raz pierwszy wszedł do strefy 30 czerwca 1987 roku. Dowiadujemy się, że studenci pracowali z dozymetrami DP-5W. Dalej opisane są pobieżnie zadania jakie wykonywali członkowie grupy. Pod koniec artykułu padają słowa: "Za kilka dni opuścimy Czarnobyl. Pozostanie w pamięci to lato, praca naszego oddziału i opustoszałe ulice Prypeci, trawa wyrastająca z chodników po których nikt nie chodzi, opuszczone wsie migające w świetle reflektora śmigłowca. Cieszę się z rychłego powrotu do domu i smucę na myśl, że osierocone domy w Czarnobylu i Prypeci zostaną osierocone raz jeszcze, wraz z naszym odejściem. Czarnobyl wkroczył w nasze życie i nie można już pozbyć się myśli, że nasze miejsce jest tutaj, że musimy powrócić [...] WRÓCIMY!".

Drugi artykuł nosi tytuł "Za i przeciw". Inny członek grupy G. Dolgolew rozważa tu zalety i wady elektrowni jądrowych. Autor uważa, że pomimo Katastrofy Czarnobylskiej świat nie powinien rezygnować z atomu.

Dalej znajduje się część artystyczna. Znajdziemy tu felieton, w którym N. Galaniw pisze o problemach z dojazdem do pracy na terenie Strefy Czarnobylskiej i o tym, jak to członkowie grupy musieli polegać na autostopie. W tej części znajduje się także wiersz, którego autor podpisał się jako "bojec SSO "Stalker" Budiejew S".

niedziela, 29 lipca 2018

Broń jądrowa cz.4 - test RDS-37

RDS-37 (РДС-37 ) to pierwsza radziecka bomba termojądrowa. Przetestowano ją 22 listopada 1955 roku, na poligonie "Sempiałtyńsk" na ternie dzisiejszego Kazachstanu. RDS-37 dysponowała mocą 3 megaton, jednak na potrzeby testu zmniejszono jej moc do 1,6 megatony.

Bomba RDS-37 była istotną częścią atomowego wyścigu zbrojeń pomiędzy USA a ZSRR. 1 marca 1954 roku Stany Zjednoczone przeprowadziły próbę "Castle Bravo", podczas której na atolu Bikini zdetonowano pierwszą bombę termojądrową. Związek Radziecki musiał przygotować odpowiedź na amerykański testy i udowodnić, że ZSRR także jest w posiadaniu ładunków nuklearnych nowego typu.

Test bomby RDS-37 został bardzo dobrze udokumentowany. Na unikalnych, kolorowych nagraniach, możemy dokładnie zobaczyć jak wyglądała próba atomowa.
Na pierwszym filmie widać załadunek bomby do samolotu Tu-16. Pokazano także budynki i różnego rodzaju sprzęt wojskowy, który wystawiono na działanie ładunku termojądrowego w ramach testu. Dobrze widoczny jest sam moment zrzucenia bomby z samolotu, widać jak otwiera się spadochron. Na koniec prezentowane są skutki wybuchu bomby.
Drugi film niestety nie jest tak wyraźny, jest za to znacznie dłuższy. W tym filmie w sposób znaczniej bardziej szczegółowy ukazano przygotowania do testu. Widać tu jak dużą gamę sprzętu wojskowego postanowiono sprawdzić podczas testu. Pokazano także urządzenia pomiarowe, które pozwoliły zebrać dane dotyczące wybuchu. Widać też, że podczas testu na działanie bomby atomowej wystawiono organizmy żywe: owce. W tym filmie najlepiej widać jak dużym przedsięwzięciem był test atomowy.

Trudno powiedzieć, czy filmy te były prezentowane szerszej publiczności w ramach jakiejś kroniki filmowej, czy służyły jedynie celom szkoleniowym w siłach zbrojnych ZSRR. W obu filmach uderza jednak, jak bardzo na działanie bomby wystawiono ludność. W pierwszym filmie, pod koniec, widać miasto Kurczatow (Курчатов), w którym fala uderzeniowa po eksplozji wytłukła wszystkie szyby. Problem ekspozycji ludności cywilnej na testy jądrowe w czasach zimnej wojny dotyczył jednak nie tylko ZSRR, ale także innych krajów, przede wszystkim USA.

niedziela, 22 lipca 2018

Broń jądrowa cz.3 - rodzaje wybuchów jądrowych

Istnieje pięć rodzajów wybuchów jądrowych: ponad atmosferyczne, powietrzne (atmosferyczne), powierzchniowe, podwodne i podziemne.

(Rodzaje eksplozji jądrowych: 1 - atmosferyczny, 2-podziemny, 3-ponad atmosferyczny, 4-podwodny)

Wybuchy ponad atmosferyczne
W tym przypadku eksplozja ładunku jądrowego ma miejsce na bardzo dużej wysokości. Tego typu wybuchy mają na celu wpłynięcie na jonosferę oraz magnetosferę, zakłócając w ten sposób komunikacje radiową. Ponadto powstały impuls elektromagnetyczny zakłóca pracę urządzeń elektronicznych, a czasem nawet je niszczy. Ponieważ wybuch ma miejsce na bardzo dużej wysokości, detonowany ładunek jądrowy dostarczany jest na miejsce eksplozji przy pomocy rakiety. Po takim wybuchu z ziemi obserwowana może być zorza.

(Zdjęcie zorzy powstałej po amerykańskim teście "Hardtack-Teak", czyli próbnej eksplozji jądrowej przeprowadzonej na dużej wysokości. Detonacji dokonano w roku 1958, na wysokości 76km. Zastosowano ładunek jądrowy o mocy 3,8Mt)

Wybuchy powietrzne
W tym przypadku eksplozja ma miejsce od kilkudziesięciu do kilkuset metrów nad ziemią. Wybuchy takie niosą ze sobą najwięcej szkód i zniszczeń na powierzchni. Stąd właśnie wybuchy powietrzne są domyślnym sposobem rażenia przeciwnika bronią jądrową. Kiedy eksplozja ma miejsce nad ziemią, pomiędzy epicentrum wybuchu a strukturami które mają zostać porażone nie ma niczego, co mogłoby zatrzymać lub osłabić falę uderzeniową. Tak więc podczas wybuchu atmosferycznego zniszczenia na powierzchni są maksymalne, ponadto poderwana zostaje chmura pyłu, która swobodnie przemieszcza się w atmosferze i powoduje jeszcze większe skażenie terenu.

(Grzyb atomowy, powstały podczas amerykańskiego testu "Castle Romeo", przeprowadzonego w roku 1954 na atolu Bikini. Użyta w teście bomba termojądrowa miała moc 11Mt)

Ładunki jądrowe detonowane w powietrzu są albo przenoszone przez rakiety, albo zrzucane z samolotów. W tym drugim przypadku bomba musi opadać na spadochronie, aby dać czas załodze samolotu na bezpieczne oddalenie się.

Wybuchy powierzchniowe
Wybuchy powierzchniowe generalnie są bardzo podobne do atmosferycznych. W tym przypadku ładunek jądrowy nie jest detonowany nad ziemią, ale na jej powierzchni. Sprawia to, że fala uderzeniowa może zostać szybciej stłumiona, np. przez budynki czy rzeźbę terenu. Tak więc ten rodzaj wybuchów jądrowych przewidziany jest głównie dla taktycznych ładunków jądrowych małej mocy, wystrzeliwanych przy pomocy artylerii.

(Test "Grable" przeprowadzony przez amerykanów w roku 1953. Widać eksplozję atomowego pocisku artyleryjskiego o mocy 15kt, wystrzelonego z działa M65)

Wybuchy podwodne
Co ciekawe podczas podwodnych eksplozji jądrowych także tworzy się ognista kula. Woda ma znacznie większą gęstość niż powietrze, dlatego fala uderzeniowa w tym przypadku jest nieco inna od tej, powstałej podczas wybuchach powietrznych czy powierzchniowych. Ponadto po eksplozji tworzy się charakterystyczna chmura w kształcie kopuły. Eksplozje podwodne nie powodują wyrzucenia do atmosfery cząsteczek radioaktywnych, tak więc skażenie po takim wybuchu ma charakter lokalny. Należy jednak pamiętać, że skażona zostaje woda w której miał miejsce wybuch i skażenie może rozprzestrzeniać się tą drogą.

Wybuchy podwodne przeprowadzano raczej w ramach testów. Sprawdzano możliwość niszczenia statków przy pomocy broni atomowej. Nigdy nie był to jednak zbyt powszechny sposób przeprowadzania eksplozji jądrowych.

(Charakterystyczna chmura w kształcie kopuły powstała po podwodnej eksplozji podczas amerykańskiego testu "Baker" w roku 1946. Zastosowana bomba miała moc 23kt)

Wybuchy podziemne
Podczas wybuchu podziemnego cała energia wybuchu zostaje pochłonięta przez glebę. Sprawia to, że ziemia znajdująca się ponad bombą zostaje lekko uniesiona, po czym zapada się, tworząc ogromny krater. Poza tym, energia wybuchu przekazana glebie powoduje coś w rodzaju niewielkiego trzęsienia ziemi.

(Kratery będące pozostałością po podziemnych testach nuklearnych na terenie "Nevada Test Site" w USA)

Eksplozje podziemne są wykonywane głównie w celach testowych. Od roku 1963, kiedy podpisano "Układ Moskiewski" USA oraz ZSRR zobowiązały się do nieprzeprowadzania testów atmosferycznych. Wobec tego większość prób jądrowych po roku 1963 miało charakter właśnie wybuchów podziemnych.

Inne moje wpisy o broni jądrowej można przeczytać tutaj: [link]

niedziela, 8 lipca 2018

Broń jądrowa cz.2 - czynniki rażące broni jądrowej

Siła broń jądrowa, w przeciwieństwie do konwencjonalnej, polega nie tylko na mocy samego wybuchu, ale także na innych czynnikach rażących. Energię danego ładunku nuklearnego podaje się w kilotonach lub megatonach, o czym pisałem w poprzednim wpisie. Oto jak w przybliżeniu ta energia przekłada się na poszczególne czynniki rażące:

fala uderzeniowa - 50% energii
promieniowanie cieplne (świetlne) -  35% energii
skażenie promieniotwórcze - 10% energii
promieniowanie przenikliwe - 5% energii
ponadto występuje jeszcze zjawisko impulsu elektromagnetycznego (tzw. EMP) 

Fala uderzeniowa - główny czynnik rażący bomb atomowych i termojądrowych, pochłania aż połowę energii wybuchu. Fala uderzeniowa to poruszająca się z prędkością dźwięku fala wysokiego ciśnienia. Czasem podczas wybuchu jądrowego powstaje nie jedna, lecz cała seria fal uderzeniowych, rozchodzących się kolejno, jako fale wysokiego i niskiego ciśnienia. Gwałtownie przemieszczająca się fala ciśnienia tworzy dodatkowo zjawiska wtórne, takie jak grzmot czy podmuch. To fala uderzeniowa, oraz jej zjawiska wtórne odpowiadają za większość zniszczenia podczas wybuchu jądrowego - powstanie krateru w miejscu eksplozji oraz zniszczenie budników i struktur w polu rażenia. 

(fala uderzeniowa uchwycona na zdjęciu wybuchu konwencjonalnego ładunku wybuchowego dużej mocy)

Promieniowanie cieplne i świetlne - podczas wybuchy jądrowego spora część energii odpowiada za powstanie silnego impulsu promieniowania widzialnego (świetlnego) i podczerwonego (termicznego). W samym epicentrum wybuchu powstaje kula ognia. Jej wielkość zależy od mocy detonowanego ładunku jądrowego, jednak sama kula osiąga temperaturę rzędu milionów stopni Celsjusza. Bardzo jasny błysk powstający w momencie wybuchu może powodować oślepienie u osób patrzących w stronę eksplozji, nawet w dużej odległości od samego epicentrum. Natomiast ogromna ilość ciepła powoduje pożary w strefie zniszczonej także  przez falę uderzeniową, co dodatkowo wyniszcza obszar dotknięty eksplozją. Promieniowanie cieplne i świetlne jest główną przyczyną obrażeń u organizmów żywych w większych odległościach od miejsca wybuchu.

Skażenie promieniotwórcze - radioaktywne materiały użyte do produkcji bomb jądrowych nie ulegają całkowitemu rozpadowi podczas reakcji łańcuchowej. Część z nich zostaje w momencie eksplozji rozrzucona na ogromnym obszarze. Fale uderzeniowe oraz pożary po wybuchu jądrowym, powodują dodatkowo unoszenie się skażonych cząsteczek do atmosfery. Niesione wiatrem, opadają one potem wraz z deszczem nawet w miejscach bardzo odległych od epicentrum eksplozji. Skażenie promieniotwórcze sprawia, że miejsca dotknięte przez wybuch jądrowy nie są bezpieczne jeszcze bardzo długo po samej eksplozji. Tak więc, skażenie promieniotwórcze jest głównym czynnikiem rażącym organizmy żywe, jednak nie w samym momencie wybuchu, ale w dalszej perspektywie.

Promieniowanie przenikliwe (jonizujące) - bardzo mocno kojarzy się z bronią jądrową, jednak jego emisja pochłania jedynie 5% energii wybuchu. Emisja promieniowania trwa kilkanaście sekund po wybuchu. W zależności od pochłoniętej dawki, skutki mogą być natychmiastowe - choroba popromienna, lub ujawnić się dopiero po latach w postaci nowotworów oraz mutacji genów.

Impuls elektromagnetyczny (EMP) - promieniowanie elektromagnetyczne o niskiej częstotliwości i bardzo dużym natężeniu. Trwa ułamek sekundy po eksplozji i porusza się z prędkością światła. Impuls elektromagnetyczny, ze wszystkich czynników rażących wybuchu jądrowego jest najmniej groźny dla organizmów żywych. W porównaniu do skutków fali uderzeniowej, temperatury czy promieniowania, jego wpływ jest wręcz pomijalnie mały. Impuls elektromagnetyczny ma jednak bardzo duży wpływ na urządzenia elektryczne i elektroniczne. EMP jest w stanie zakłócić ich pracę, lub nawet całkowicie je zniszczyć. Ponadto impuls elektromagnetyczny zakłóca łączność radiową.

Pozostałe wpisy o broni jądrowej można przeczytać tutaj: [link]

niedziela, 24 czerwca 2018

Broń jądrowa cz.1 - rodzaje broni jądrowej

Tym wpisem chciałbym rozpocząć serię, w której pokrótce opiszę najważniejsze zagadnienia związane z bronią jądrową.

Najpierw należy odpowiedzieć sobie na pytanie czym jest broń jądrowa. Okazuje się, że określenie to jest trudne do zdefiniowania. Można jednak ogólnie przyjąć, że bronią jądrową jest urządzenie powstałe w celach wojskowych, która czerpie energię wybuchu z przemian jądrowych.

(Grzyb atomowy po ataku na Nagasaki)

Istnieje kilka rodzajów broni nuklearnej. Pierwszy z nich to broń atomowa. Bomby atomowe czerpią energię wybuchu z reakcji łańcuchowej rozszczepiania ciężkich jąder atomowych (np. uranu lub plutonu). Ciężkie jądra atomów są "bombardowane" neutronami, przez co rozszczepiają się na lżejsze. Rozpadanie się jądra powoduje uwolnienie kolejnych neutronów, które bombardują kolejne jądra. Tak powstaje reakcja łańcuchowa. W bombie atomowej chodzi o to, aby jak najszybciej przekroczyć tzw. "masę krytyczną", czyli minimalną masę w której reakcja rozszczepienia przebiega w sposób łańcuchowy. Reakcja łańcuchowa zachodząca w krótkim czasie wydziela ogromne ilości energii.

Istnieją dwa rodzaje bomb atomowych, ze względu na to, w jaki sposób wywołuje się przekroczenie wspomnianej wcześniej "masy krytycznej". Pierwszy sposób to tzw. "metoda działa". Polega ona na połączeniu kilku porcji materiału rozszczepialnego. Przy metodzie działa używa się uranu, a dokładniej izotopu U-235. Drugi sposób to "metoda implozyjna". W tej metodzie dochodzi do zapadnięcia się materiału uformowanego w powłokę. Tu stosuje się pluton, Pu-239. Jednak aby skutecznie przekroczyć masę krytyczną, potrzebna jest duża energia. Aby ją uzyskać, w obu metodach, stosuje się konwencjonalne ładunki wybuchowe. Tak więc aby wywołać eksplozję atomową, potrzebna jest najpierw eksplozja konwencjonalna.


(schemat obrazujący różnice w konstrukcji broni atomowej w zależności od zastosowanej metody przekroczenia masy krytycznej )

Uwaga! Pojęć "broń jądrowa" i "broń atomowa" nie należy używać zamiennie, tzn. każda broń atomowa jest zarazem jądrową, ale nie odwrotnie. Pojęcia "broń jądrowa" i "broń nuklearna" można stosować wymiennie.

Drugim rodzajem broni nuklearnej jest bomba wodorowa (termojądrowa). Ten rodzaj broni, działa w sposób odwrotny do broni atomowej. Reakcji termojądrowa nie polega na rozszczepianiu ciężkich jąder na lżejsze, ale na łączeniu lekkich jąder w cięższe, czyli fuzji. W broni wodorowej stosuje się zazwyczaj jądra wodoru lub helu. Ilość energii powstała podczas reakcji łączenia jąder jest dużo większa niż podczas reakcji ich rozszczepiania, przez co bomby termojądrowe mają o wiele większą moc niż bomby atomowe.

Wywołanie reakcji termojądrowej jest jednak dość trudne, gdyż potrzebna jest ogromna temperatura. Tak więc bomba wodorowa podzielona jest na dwa stopnie. Pierwszy z nich, to bomba atomowa (opisana powyżej), natomiast drugi składa się z powłoki wykonanej ze zubożonego uranu, rdzenia ze wzbogaconego uranu, oraz paliwa wodorowo-helowego pomiędzy nimi. Po wybuchu bomby atomowej, czyli inicjacji pierwszego stopnia, w drugim stopniu rdzeń ze wzbogaconego uranu przekracza masę krytyczną i staje się źródłem neutronów. Dzięki ogromnemu ciśnieniu i temperaturze z pierwszego stopnia, oraz neutronom z rdzenia w drugim stopniu, w paliwie wodorowo-helowym następuje fuzja jąder. Tak powstaje ogromna energia, wielokrotnie przekraczająca siłę wybuchu bomby atomowej w pierwszym stopniu.


(schemat konstrukcji bomby termojądrowej)

Kolejnym rodzajem broni jądrowej jest tzw. "brudna bomba". Jest to bomba w której cała siła eksplozji pochodzi z konwencjonalnego ładunku wybuchowego. Materiał radioaktywny służy w tym przypadku tylko do spowodowania skażenia terenu po eksplozji.

Innym rodzajem broni jądrowej jest broń neutronowa. Stanowi ona właściwie odmianę broni termojądrowej. W tej wersji drugi stopień bomby wodorowej pozbawiony jest płaszcza ze zubożonego uranu, a paliwo wodorowo-helowe zastąpiono deuterem i trytem. Dzięki temu siła eksplozji jest relatywnie niewielka. Skażenie radioaktywne po wybuchu też jest małe, przez co broń neutronowa dorobiła się przydomku "czystej bomby". Główną siłą rażenia w tym przypadku są uwolnione z rdzenia drugiego stopnia neutrony. Promieniowanie neutronowe jest zabójcze dla organizmów żywych. Tak więc bomba neutronowa po eksplozji nie dokonuje znacznych zniszczeń budynków ani struktur, nie doprowadza także do silnego skażenia terenu. Zabija jednak organizmy żywe w promieniu swojego działania.

Na koniec warto dodać, że siłę wybuchu broni jądrowej podaje się w kilotonach lub megatonach. Na przykład bomba "Little Boy", którą amerykanie zrzucili na Hiroszimę 6 sierpnia 1945 roku, miała moc 10 kiloton. Oznacza to, że siła wybuchu była równa eksplozji 10 tysięcy ton trotylu.

Pozostałe wpisy o broni jądrowej można przeczytać tutaj: [link]

niedziela, 17 czerwca 2018

Respirator R-2

Respirator R-2 (ros. Респиратор Р-2) to półmaska produkowana w ZSRR a następnie w Rosji. Jej zadaniem jest ochrona górnych dróg oddechowych oraz jamy ustnej przed pyłem. Respirator R-2 zaprojektowany została tak, by zapewniać użytkownikowi ochronę także przed pyłem radioaktywnym. W czasie zimnej wojny półmaski te były produkowane w dużych ilościach, na użytek sił zbrojnych oraz Obrony Cywilnej ZSRR. Były wykorzystywane także podczas likwidacji skutków katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej.

Półmaska składa się z kilku warstw materiałów mających pochłaniać pył, także ten radioaktywny.
Prosta konstrukcja z paskiem z tyłu, oraz metalową blaszką w okolicy nosa pozwala na łatwe dopasowanie maski do twarzy.
Po wewnętrznej stronie maski znajduje się folia oraz konstrukcja usztywniająca z tworzywa sztucznego.
Pieczątka producenta na pasku. Posiadany przeze mnie egzemplarz respiratora pochodzi z nowszych partii i detalami wykonania różni się od starszych półmasek z lat '80.

Szkic półmaski, prawdopodobnie pochodzący z instrukcji. Respirator R-2 często pojawia się także na tablicach edukacyjnych OC ZSRR, o których pisałem tutaj: [link]
Likwidatorzy pracujący na terenie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej, po katastrofie. U dwóch z nich widoczne są respiratory R-2.

niedziela, 10 czerwca 2018

Manierka

Ważnym elementem ekwipunku stalkera jest manierka. Podczas wypadów w Zonę dobrze jest mieć przy sobie zapas wody. Ja używam radzieckiej manierki wojskowej.

Manierka znajduje się w parcianym pokrowcu. Wykonano go z tego samego materiału co torby od radzieckich masek przeciwgazowych. Pokrowiec zapinany jest na metalowy guzik, a starsze wersje na drewniany kołek.
Z tyło pokrowca znajduje się podwójna szlufka, co ułatwia przypięcie manierki do pasa lub innego elementu oporządzenia.
Sama manierka wykonana jest z aluminium i ma pojemność około 0,8L. Pokrowiec nie tylko ułatwia jej przypięcie do pasa, ale też częściowo chroni przed uszkodzeniami i tłumi ewentualny hałas, gdyby metalowa manierka obijała się o inne elementy oporządzenia.
Manierka pomalowana jest charakterystyczną zieloną farbą, taką samą, jaką malowano w ZSRR hełmy i wiele innych elementów ekwipunku żołnierza. Z tyłu na manierce umieszczone są pieczątki z różnymi oznaczeniami.
Podobnie pieczątka z oznaczeniami producenta znajduje się wewnątrz pokrowca, jednak jest już mocno zatarta i nieczytelna.