niedziela, 17 czerwca 2018

Respirator R-2

Respirator R-2 (ros. Респиратор Р-2) to półmaska produkowana w ZSRR a następnie w Rosji. Jej zadaniem jest ochrona górnych dróg oddechowych oraz jamy ustnej przed pyłem. Respirator R-2 zaprojektowany została tak, by zapewniać użytkownikowi ochronę także przed pyłem radioaktywnym. W czasie zimnej wojny półmaski te były produkowane w dużych ilościach, na użytek sił zbrojnych oraz Obrony Cywilnej ZSRR. Były wykorzystywane także podczas likwidacji skutków katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej.

Półmaska składa się z kilku warstw materiałów mających pochłaniać pył, także ten radioaktywny.
Prosta konstrukcja z paskiem z tyłu, oraz metalową blaszką w okolicy nosa pozwala na łatwe dopasowanie maski do twarzy.
Po wewnętrznej stronie maski znajduje się folia oraz konstrukcja usztywniająca z tworzywa sztucznego.
Pieczątka producenta na pasku. Posiadany przeze mnie egzemplarz respiratora pochodzi z nowszych partii i detalami wykonania różni się od starszych półmasek z lat '80.

Szkic półmaski, prawdopodobnie pochodzący z instrukcji. Respirator R-2 często pojawia się także na tablicach edukacyjnych OC ZSRR, o które pisałem tutaj: [link]
Likwidatorzy pracujący na terenie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej, po katastrofie. U dwóch z nich widoczne są respiratory R-2.

niedziela, 10 czerwca 2018

Manierka

Ważnym elementem ekwipunku stalkera jest manierka. Podczas wypadów w Zonę dobrze jest mieć przy sobie zapas wody. Ja używam radzieckiej manierki wojskowej.

Manierka znajduje się w parcianym pokrowcu. Wykonano go z tego samego materiału co torby od radzieckich masek przeciwgazowych. Pokrowiec zapinany jest na metalowy guzik, a starsze wersje na drewniany kołek.
Z tyło pokrowca znajduje się podwójna szlufka, co ułatwia przypięcie manierki do pasa lub innego elementu oporządzenia.
Sama manierka wykonana jest z aluminium i ma pojemność około 0,8L. Pokrowiec nie tylko ułatwia jej przypięcie do pasa, ale też częściowo chroni przed uszkodzeniami i tłumi ewentualny hałas, gdyby metalowa manierka obijała się o inne elementy oporządzenia.
Manierka pomalowana jest charakterystyczną zieloną farbą, taką samą, jaką malowano w ZSRR hełmy i wiele innych elementów ekwipunku żołnierza. Z tyłu na manierce umieszczone są pieczątki z różnymi oznaczeniami.
Podobnie pieczątka z oznaczeniami producenta znajduje się wewnątrz pokrowca, jednak jest już mocno zatarta i nieczytelna.

niedziela, 3 czerwca 2018

Odkarzanie Prypeci

Po awarii w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej, która miała miejsce 28 kwietnia 1986 roku, rozpoczęła się długa i skomplikowana akcja usuwania skutków katastrofy. Jej głównym celem było ograniczenie rozprzestrzeniania się skażenia oraz odkażenie miejsc już zanieczyszczonych substancjami radioaktywnymi. Poniżej archiwalne zdjęcia prezentujące akcje dezaktywacji w jednej z dzielnic Prypeci. Fotografie wykonano w roku 1986 lub 1987.

Na zdjęciach widać strażaków, którzy stanowili dużą część "likwidatorów", czyli personelu zajmującego się usuwaniem skutków awarii.
Umundurowanie strażaków, oraz oznaczenia pojazdów wskazują na ich wojskowe pochodzenie. Większe jednostki wojskowe w ZSRR posiadały własne zastępy straży pożarnej, były one szeroko wykorzystywane po Katastrofie Czarnobylskiej. Taka jednostka znajdowała się między innymi w kompleksie "Czarnobyl-2" opisanym przeze mnie tutaj: [link]
Strażacy na zdjęciach wydają się nie mieć żadnego wyposażenia chroniącego ich przed skażeniem. Jedynie na pierwszym i ostatnim zdjęciu można dojrzeć prowizoryczne półmaski osłaniające usta i nos.
Na zdjęciach widoczne są wozy strażackie na podwoziach Ural 375 oraz ZiŁ-130. Pojazdy gaśnicze świetnie nadawały się do odkażania wysokich budynków. Z armatek wodnych pod ciśnieniem pompowano na ściany bloków specjalną pianę, mającą zmyć radioaktywny pył i związać substancje promieniotwórcze.
Na zdjęciach rzuca się w oczy nietypowe podłoże. Osiedle wygląda niczym plac budowy, pomiędzy blokami nie ma trawy ani krzewów, jedynie rozjeżdżona ziemia. To również ślad akcji likwidacyjnej. Skażoną glebę i rośliny zdzierano przy pomocy buldożerów lub łopat, a następnie zasypywano w mogilnikach. Czasem skażony teren nawożona kilkunastocentymetrową warstwę świeżej, nieskażonej ziemi. Widać, że likwidatorzy biorący udział w akcji poruszają się głównie po chodnikach ułożonych z betonowych płyt, unikają kontaktu z glebą.

niedziela, 27 maja 2018

Pyrkon 2018

W dniach 18-20 maja w Poznaniu po raz kolejny odbył się "Pyrkon". W tym roku konwent odwiedziło ponad 43 tys. osób. "Pyrkon" jako największy w Polsce festiwal fantastyki to gratka dla wszystkich miłośników sci-fi, fantasy oraz wszelkich innych gałęzi fantastyki. Na takim wydarzeniu nie mogło zabraknąć atrakcji dla fanów Stalkera, czy szerzej rozumianego post-apo.

Sporą atrakcją, tak jak podczas poprzednich edycji, była możliwość spotkania pisarzy tworzących książki np. w ramach "Fabrycznej Zony". W tym roku pojawili się między innymi Michał Gołkowski, Krzysztof Haladyn czy Joanna Kanicka. Chętni mogli porozmawiać z ulubionym pisarzem, otrzymać autograf oraz zrobić sobie wspólne zdjęcie.


Kolejną atrakcją były prelekcje. Zainteresowani mogli posłuchać o historii stalkera na spotkaniu prowadzonym przez Michała Gołkowskiego oraz dowiedzieć się jak naprawdę wygląda wyjazd do Strefy Czarnobylskiej na prelekcji Joanny Kanickiej. Ponadto w ramach Bloku Naukowego zorganizowano wykład o promieniotwórczości i promieniowaniu. Była to ciekawa okazja by dowiedzieć się więcej o tych zjawiskach, w ujęciu bardziej naukowym niż fantastycznym.


Na "Pyrkonie", po raz kolejny, można było też odwiedzić specjalne wioski tematyczne. W tym roku pojawiła się "Wioska Stalkerów" oraz "Belle Apocalypse" w klimatach wschodniego post-apo. Miłośnicy Mad-Maxa i zachodniej postapokalipsy także mogli znaleźć coś dla siebie: "Oldtown" oraz "RadRatz".

(Wioska Stalkerów w tym roku znów robiła wrażenie prezentowaną ilością sprzętu)
(RPD przy stoisku "Belle Apocalypse")
(Motocykle w klimacie Mad-Maxa)

Jednak największą atrakcją "Pyrkonu", jak zawsze, okazali się sami uczestnicy oraz atmosfera na konwencie. Możliwość przedyskutowania z innymi fanami, ulubionych książek oraz filmów a także zapowiedzianej premiery S.T.A.L.K.E.R.a 2. Spędzenie czasu w towarzystwie ludzi o podobnych zainteresowaniach, to coś, po co warto przyjechać na "Pyrkon".

niedziela, 13 maja 2018

Plansze edukacyjne Obrony Cywilnej ZSRR cz.5

Piąty i jak na razie ostatni wpis prezentujący plansze edukacyjne Obrony Cywilnej Związku Radzieckiego. Tablice pochodzą z roku 1983. Wszystkie plansze dotyczą obsługi sprzętu dozymetrycznego i rozpoznawania skażeń. Można więc założyć, że służyły one do szkolenia członków OC a nie ludności cywilnej.

Pozostałe wpisy prezentujące plansze OC ZSRR można zobaczyć tutaj: [link]

Obserwacja radiacji i skażenia
Obserwacja radiacji i skażenia
Obserwacja radiacji i skażenia
Promieniowanie radioaktywne i jednostki jego pomiaru
Metody wykrycia promieniowania radioaktywnego
Urządzenia dozymetryczne
Schemat działania i budowy urządzeń dozymetrycznych
Indykator promieniowania DP-63a
Praca z indykatorem promieniowania DP-63a
Indykator-sygnalizator DP-64
Rentgenometr DP-2
Przygotowanie rentgenometru DP-2 do pracy
Praca z rentgenometrem DP-2
Rentgenometr DP-3b
Praca z rentgenometrem DP-3b

niedziela, 6 maja 2018

Zapałki sztormowe

Stalker, jako osoba wykonująca długie rajdy w głąb zony, potrzebuje pewnego źródła ognia. Zapałki sztormowe to świetny wybór. Pozwalają one na rozpalenie ognia nawet w trudnych warunkach. Od takiej zapałki bez problemu można odpalić biełomora w deszczu, czy rozpalić ognisko nawet przy silnym wietrze. Poniżej posiadane przeze mnie zapałki sztormowe, które nie tylko posiadają wymienione wyżej zalety, charakteryzuje je także klimatyczne pudełko z czasów PRLu.

Ostrzeżenie z tyłu opakowania.