sobota, 30 stycznia 2016

Hełm Obrony Cywilnej

Hełm Obrony Cywilnej PRL, używany w Zakładowym Oddziale Obrony Cywilnej KWK "Marcel" w Radlinie.

Ponieważ istniały tylko ogólne wytyczne dotyczące tego jak oznaczone powinny być hełmy OC właściwie każdy jest inny. Większość z nich łączy obecność orzełka OC, najczęściej umieszczonego z przodu. Posiadany przeze mnie egzemplarz ma dodatkowo umieszczony na lewym boku skrót ZOOC czyli "Zakładowy Oddział Obrony Cywilnej".  Pod obecnym malowaniem widoczne są resztki poprzednich oznaczeń czyli orzełka PS oraz skrótu ZOS czyli "Zakładowy Oddział Samoobrony". Znaczy to, że hełm ten był w użytku jeszcze przed reformą z 1973 roku. Czerep hełmu to trzy nitowy wz.50 polskiej produkcji.

wtorek, 26 stycznia 2016

"Piknik na skraju drogi" Arkadij i Boris Strugaccy

Książka "Piknik na skraju drogi" (Пикник на обочине) napisana wspólnie przez braci Arkadija i Borisa Strugackich wydana została po raz pierwszy w roku 1972. Wydanie polskie pojawiło się dwa lata później w roku 1974.
Projekt okładki rosyjskiego wydania książki "Piknik na skraju drogi"

Fabuła książki toczy się w pobliżu kanadyjskiej miejscowości Harmont, gdzie znajduje się jedna z sześciu stref lądowania pozaziemskiej cywilizacji. Głównym bohaterem powieści jest stalker Red Shoehart, opisane są wybrane fragmenty jego życia oraz podróże do zony. Dzięki ceikawemu połączeniu science-fiction i wątków filozoficznych książka na stałe weszła do kanonu fantastyki i odcisnęła swe wyraźne piętno na wielu późniejszych dziełach. Zainspirowany "piknikiem" Andriej Tarkowski stworzył na jego podstawie film "Stalker". Później były gry i książki "S.T.A.L.K.E.R.", cykl "Metro 2033" i inne. W "Pikniku" po raz pierwszy pojawia się postać stalkera, zona, "spełniacz życzeń", anomalie i artefakty. Książka ta stała się początkiem nowej gałęzi fantastyki.

środa, 20 stycznia 2016

Maska p.gaz SzM 41M KF - "Słoń"

Maski przeciwgazowe typu SzM 41M KF produkowane były w latach 70' i 80' XXw. Zastąpiły ona starsze maski typu SzM41 i SzM-41M, które były wzorowane na radzieckiej masce o tej samej nazwie (ШМ 41). Wersja KF stanowiła ostatnie ogniwo rozwoju tej konstrukcji. Maskę produkowano w pięciu rozmiarach od 0 do 4. Potocznie nazywane są "Słoniami" ze względu na charakterystyczną rurę z przodu. Czasem pojawia się także oznaczenie MUA.

W skład zestawu wchodzą: maska, filtropochłaniacz, rura łącząca oba te elementy, pokrowiec - torba na ramię oraz sporadycznie instrukcja obsługi. "Słoń" skonstruowany został z myślą o wojsku, ale wiele egzemplarzy trafiło także do obrony cywilnej. Egzemplarze wojskowe w przeciwieństwie do cywilnych posiadały z tyłu torby szlufki do zamocowania na pasie. 

Filtr, ze względu na swoje wymiary oraz wagę był dość nieporęczny. Z tego względu zdecydowano się na pozostawienie go w torbie, gdzie nie zawadzał i połączono z maską za pomocą rury, zamiast mocować go bezpośrednio do maski, istnieje jednak taka możliwość. Dzięki unifikacji standardów w Układzie Warszawskim można podłączyć do maski filtry produkowane do innych masek w Polsce, jak i w innych państwa sojuszu.

Maska  w wersji KF posiada tzw. komorę foniczną, która miała ułatwić porozumiewanie się w niej. Jednak o ile użytkownik słyszy z założoną maską całkiem dobrze, o tyle jego słowa są bardzo wytłumione.

niedziela, 17 stycznia 2016

Baza rakietowa w Kuźni Raciborskiej

Opuszczony teren bazy 11 dywizjonu rakietowego Obrony Powietrznej (jednostka wojskowa 1048) w Kuźni Raciborskiej. Jednostka wchodziła w skład 13 Dywizji Artylerii OPK im. Powstańców Śląskich. Baza funkcjonowała w latach 1962 - 1990. Zdjęcia wykonano pod koniec listopada 2015. Obecnie wszystkie budynki są dostępne i w znacznym stopniu zdewastowane. 

Teren, kiedyś ściśle chroniony przez uzbrojonych strażników, teraz odwiedzić może każdy. Drzwi pancerne w bunkrze dowodzenia, niegdyś miały chronić załogę przed skutkami wybuchu atomowego, ukradzione zostały na złom. Magazyn w którym dawniej przechowywano rakiety obecnie pokrywają graffiti.



Mapa na podstawie zdjęć satelitarnych portalu Geoportal.

wtorek, 29 grudnia 2015

Medal za uczestnictwo w likwidacji skutków Awarii w Czarnobylu.

Medal przyznawany był każdemu kto uczestniczył w usuwaniu skutków awarii w elektrowni w Czarnobylu. Pomimo, że katastrofa ta miała miejsce w roku 1986 to medale przyznawano dopiero pięć lat później, w roku 1991, przez co niektórzy otrzymali je pośmiertnie. Medalami tymi odznaczono około 500 000 osób i tę liczbę często podaje się jako liczbę Likwidatorów. 

Medal wykonany jest z brązu, składa się z czerwonego emaliowanego krzyża, i okrągłej niebieskiej tarczy z czarną obwódką. W obwódce umieszczono napis "Uczestnik likwidacji skutków awarii CzAES" (Участник ликвидации последствий аварии ЧАЕС). Na niebieskim polu umieszczono czerwoną kroplę krwi i trzy przerywane linie oznaczone greckimi literami (α,β,γ) oznaczającymi trzy rodzaje promieniowania jonizującego.

piątek, 18 grudnia 2015

Opuszczony szpital w Raciborzu

Budynek wybudowano w latach 1895-97, a szpital miejski mieścił się tu aż do roku 2004. Obecnie budynek jest zaniedbany i ulega ciągłej dewastacji. Budowla jest bardzo ciekawa, była wielokrotnie rozbudowywana, większość zabudowań wzniesiono w stylu neogotyckim, z późniejszymi modernistycznym wstawkami. Szpital odwiedziłem dwukrotnie, zdjęcia pochodzą z jesieni 2014 roku.

Budynek szpitala.
Wejście główne, czas się tu zatrzymał.
Gabinet rentgenowski.
Fragmenty instalacji, jeszcze nie rozkradzione przez złomiarzy.
Stół prosektoryjny.
Sale operacyjne.

Zdewastowana kaplica.

Kratka wentylacyjna z poniemieckimi oznaczeniami.
Pozostałe pomieszczenia. 


czwartek, 17 grudnia 2015

"Ołowiany świt" Michał Gołkowski

Ołowiany świt autorstwa Michała Gołkowskiego to pierwsza polska powieść osadzona w uniwersum "S.T.A.L.K.E.R.A.". Za naszą wschodnią granicą książki takie powstają już od jakiegoś czasu. Zresztą trudno się dziwić, gra "S.T.A.L.K.E.R." odniosła niemały sukces, a powstanie książek osadzonych w jej realiach było tylko kwestią czasu.
Okładka "Ołowianego Świtu"

W Polsce książki ze stalkerskiego uniwersum wydawane są przez Fabrykę Słów w cyklu "Fabryczna Zona".  Historia "Ołowianego świtu" opowiada o przygodach stalkera znad Wisły znanego jako "Miś". Książka ta nie jest tak do końca powieścią, jest podzielona na rozdziały - opowiadania, w których w większości przewija się jeden główny wątek. Jednak są też, dodatkowe opowiadania, niezwiązane z fabułą, które wprowadzają nas w  klimat czarnobylskiej strefy. W opowieści nie mogło zabraknąć obowiązkowych elementów, takich jak rzucanie przed siebie muterek w celu wybadania terenu, czy samej Zony przyciągającej jak magnes swym tajemniczym urokiem. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, opowieść jest bardzo klimatyczna, i świetnie oddaje zonę jaką znamy z gier "S.T.A.L.K.E.R.". Zachęcam do przeczytania, dla fanów stalkera moim zdaniem pozycja obowiązkowa.

środa, 16 grudnia 2015

Bagnet AK 6H4

Dobry nóż to dla stalkera ważna rzecz. Ciekawym i klimatycznym nożem jest 6H4, którego sam używam. 6H4 to bagnet do Automatu Kałasznikowa, skonstruowany w ZSRR w drugiej połowie lat '60. Miał zastąpić poprzednie bagnety 6H3. Zaprojektowano go z myślą o AKM ale dzięki zunifikowanym standardom Układu Warszawskiego pasuje także do wszystkich późniejszych modeli AK a także do SWD oraz wielu współczesnych karabinków np. An-94 czy chociażby polskich Beryli. Bagnety 6H4 były produkowane w kilku państwach Układu Warszawskiego, między innymi w Polsce, NRD czy Rumuni i często różniły się szczegółami od radzieckiego pierwowzoru. Posiadany przeze mnie egzemplarz jest polskiej produkcji. Od wersji radzieckiej różni się brakiem piły na głowni, oraz pochwą, która jest w górnej części izolowana gumą, zamiast powleczona tworzywem na całej długości. Po połączeniu bagnetu z pochwą za pomocą specjalnego bolca u dołu pochwy otrzymujemy nożyce do cięcia drutu. Izolacja na pochwie i rękojeści (bakelitowa w wersji radzieckiej i bakelitowo - gumowa w wersji polskiej) pozwala na cięcie kabli pod napięciem, np. od wojskowej radiostacji czy telefonów polowych. W sytuacji ekstremalnej możliwe jest także cięcie drutów kolczastych pod napięciem, ale nie zaleca się tego. Żabka od bagnetu mocowana jest na karabińczyk i jest możliwość jej odpięcia, tak samo skórzanego paska przy rękojeści.

Widok bagnetu.
Numery wybite na rękojeści i na pochwie. Rzadko zdarzają się zgodne numery.
Bagnet połączony w nożyce.